maj
6
2009
Żona do męża: – Kochany, a ty to jesteś wreszcie kim w tym szpitalu, chirurgiem czy anestezjologiem?
- No wiesz, kobieto, 10 lat żyjemy razem i ty się mnie pytasz, o to, kim jestem? Oczywiście, że chirurgiem!
- To, do cholery, rżnij mnie, a nie usypiaj!
no comments | tags: chirurg, Lekarze i pacjenci, żona | posted in Lekarze i pacjenci
maj
6
2009
Przychodzi hipochondryk do lekarza:
-Panie doktorze,zdradza mnie żona ale nie rosną mi rogi.
-To tylko taka przenośnia,powiedzenie tylko.
-Och,to dobrze,bo już myślałem,że mam za mały poziom wapnia w organizmie.
no comments | tags: hipochondryk, Lekarze i pacjenci, organizm, żona | posted in Lekarze i pacjenci
maj
5
2009
Dwóch kumpli spotyka się w barze. Bar zamykają, a oni czują się niedopici. Idą więc do jednego z nich. Otwierają im potulne żona i teściowa gospodarza. Gość pyta kolegę:
- Jak ty je tak wytresowałeś?
- Raz przyszedłem do domu pijany. One na mnie zaczęły krzyczeć. Ja wtedy za nożyczki i strzygę pudla. Drugim razem tak samo. Za trzecim razem biorę nóż i zabijam pudla.
- Ale co to ma wspólnego z żoną i teściową?
- One są już po drugim strzyżeniu.
no comments | tags: bar, Teściowa, żona | posted in Teściowa
maj
5
2009
Facet wrócił z nocnego lokalu ze striptizem tak naładowany, że już w przedpokoju wyskoczył z ciuchów, wpadł do sypialni, szczupakiem do łóżka… Gdy skończył, pić mu się zachciało, idzie do kuchni a tam żona czyta “Przyjaciółkę”…
Facet z obłędem w oczach w tył zwrot, wpada do sypialni, zapala światło a tam teściowa w łóżku…
- To ja przed chwilą z mamusią?! – jąka się facet
- Owszem – odpowiada mamuśka z zadowoloną miną, poprawiając fryzurę.
- To dlaczego mama nic nie mówiła???!!!
- Przecież ze sobą nie rozmawiamy…
1 comment | tags: facet, Teściowa, żona, łóżko | posted in Teściowa
maj
4
2009
Doktor do pacjenta:
- Jak zadziałało lekarstwo ?
- O wspaniale, mojemu synowi przeszedł kaszel , mnie zniknął ból pleców, a tym co zostało żona odetkała zlew
no comments | tags: kaszel, lekarstwo, Lekarze i pacjenci, żona | posted in Lekarze i pacjenci
maj
4
2009
Gabinet lekarski w przychodni rejonowej w Rejowcu Fabrycznym. Akurat czwartek, więc przyjmuje psychiatra. Wchodzi gościu – na oko jakieś 47 lat, grubawy, łysiejący na czubku głowy, w okularach, ma pekaesy. Zezuje i przegina głowę na lewo.
- Na co się Pan uskarża? – pyta lekarz.
- Żo-żo-żona mi sieeeee pu-pu-puszcza!
- A gdzie teraz wiernej szukać? – mówi lekarz.
- Sy-sy-syn włóczy się i chu-chu-chuligani.
- No, ale jeszcze nikogo nie zabił, nie?
- No-no-no iii… sz-sz-szczam w nocy do łó-łó-łóżka.
- Spróbujemy zaradzić. Proszę łykać nervosal dwa razy dziennie i przyjść za dwa tygodnie.
Po dwóch tygodniach koleś przychodzi. Roześmiany, dżinsy czerwone, sweterek w romby. – Co słychać? – pyta medyk.
- W porzo.
- Jak żona?
- Puszcza się. Ale gdzie teraz szukać wiernej?
- Synalek?
- Rozrabia. Ale nikogo nie zabił.
- A jak tam w nocy?
- Szczam. Ale do rana zawsze zdąży wyschnąć.
no comments | tags: Lekarze i pacjenci, nerwosol, psychiatra, syn, żona | posted in Lekarze i pacjenci