lip 7 2009

Alkohol – zadanie matematyczne

Robotnik wykonuje swoją pracę w 4 dni i 5 godzin. Pijany robotnik tą samą
pracę w 7 dni i 8 godzin. Na budowie pracuje 7 robotników i 1 majster
nadzorujący. Majster przychodzi trzeźwy na budowę co 3 dzień, a do sklepu
monopolowego jest 13 minut biegiem.
Oblicz zysk sklepu monopolowego, gdy budowany jest dom dwukondygnacyjny?


cze 2 2009

Lekarze i pacjenci – barany

Facet skarży się lekarzowi:
- Panie doktorze, jak tylko zaczynam prace, to zaraz zasypiam.
- A gdzie pan pracuje?
- W punkcie skupu.
- A co pan tam robi?
- Liczę barany.


maj 4 2009

Informatyka i informatycy – w pracy

Koledze z pracy przez kilka dni wyłączał się komputer – ni z tego ni z owego. Zawsze o tej samej porze, w samym środku wytężonej działalności. Wszystkie nie zapisane dane musiał biedak wprawdzać na nowo, nie mówiąc już o żółwim tempie, w jakim komputer ponownie się uruchamiał. W końcu zaryzykował i zadzwonił po informatyka. Ten zszedł od razu , czyli na drugi dzień, postukał z tajemniczym uśmiechem w klawiaturę i po chwili z zadowoleniem obwieścił:
- Załatwione!
Na dociekliwe pytanie, w czym był problem, odpowiedział z rozbrajającą szczerością:
- Nie wiem! Ale przestawiłem ci godzinę i teraz będzie resetował się dopiero po pracy!


kwi 28 2009

Informatyka i informatycy – praca w nocy

Poranek. Ponury jak chmura gradowa programista wchodzi do kuchni na śniadanie po nocy spędzonej przy komputerze.
Żona jak to żona, natychmiast zauważyła, że coś nie w porządku:
- Co się stało Maniuś, program nie zadziałał?
- Zadziałał.
- No to może się wieszał?
- Chodził jak burza!
- Więc czemu jesteś taki ponury?
- Zdrzemnąłem się na Backspace.


kwi 28 2009

Informatyka i informatycy – kanibale

Firma informatyczna zatrudniła 4 kanibali.
- Ok, chłopaki jako informatycy będziecie zarabiać kupę forsy, możecie jeść w naszej kantynie ale kolegów macie zostawić w spokoju. Ok?
- OK.
Po czterech tygodniach chłopaki lądują u prezesa na dywaniku…
- Chłopaki pracujecie super, jesteśmy bardzo zadowoleni ale jest jeden problem… Brakuje nam sprzątaczki. Zniknęła bez śladu! Nie zjadł jej ktoś z was przypadkiem?
Kanibale:
- My? Ależ skąd!! Sprzątaczka? Nic nie wiemy!
- OK, OK.
Chłopcy wyszli z gabinetu… Szef kanibali:
- Chłopaki! Teraz szczerze! Kto zjadł sprzątaczkę?!
Zgłasza się cichy, mały kanibal:
- Ja szefie zjadłem…
Na to szef:
- Durniu!!! Pracujemy tu 4 tygodnie, zarabiamy kupę forsy, jemy sobie spokojnie szefów projektów, szefów wdrożeń, szefów supportu, tak, żeby nikt się nie zorientował a ty, idioto, musiałeś zjeść sprzątaczkę…?!!!!


mar 31 2009

Seks – praca w cyrku

Do dyrektora cyrku przychodzi matka z córką i proszą, by je zatrudnił.
- Jaki numer pani pokazuje – zwraca się dyrektor do córki
- Numer z piłeczka pingpongową -
- Proszę pokazać -
Córka rozbiera się, kładzie na podłodze piłeczkę pingpongową, chwilę tańczy, wreszcie robi szpagat, wstaje, a piłeczki nie ma.
- Brawo! Brawo! Zatrudniam panią!
- A jaki numer przygotowała szanowna mamusia?
- To samo, tylko z piłką footbolową.