maj 8 2009

Baba – szafa

Babka kupiła sobie szafę. Po przywiezieniu jej do domu zaczęła ją składać. Pod jej oknem biegła linia tramwajowa… złożyła tę szafę ale tramwaj przejechał i szafa sie złożyła… mówi więc do siebie: Sama nie dam rady. Zawołała sąsiada. Ten złożył szafe od nowa, ale przejechał tramwaj i szafa się złożyła. Sąsiad wpadł na pomysł i mówi: Wie pani co?? ja wejdę do rodka i zobaczę, co się tam składa. Wszedł a do domu wrócił mąż i zajrzał do szafy, a sąsiad: Ja wiem że to głupio wygląda ale ja naprawdę czekam na ten tramwaj.


maj 8 2009

Baba – potrzeby seksualne

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, mój problem to za duże potrzeby seksualne
- To niech pani wyjdzie za mąż.
- Mam już męża.
- To niech pani znajdzie sobie kochanka.
- Już mam.
- To niech pani weźmie drugiego.
- Mam drugiego, i jeszcze innych trzech.
- Hmmm, wydaje mi się, że pani jest rzeczywicie chora.
- Panie doktorze, niech mi pan to da na pimie, bo mąż mówi, że jestem k….a!


maj 5 2009

Baba – w Mc Donaldzie

Przychodzi baba do lekarza i skarży się że z tym starym już nie jest tak jak wcześniej.
-Probowaliście już z wiagrą?-pyta lekarz – Muśi pani po kryjomu mężowi do kawy zamieszać.
Za trzy dni przychodzi baba znów do lekarza. Lekarz pyta:
- I co pomogło?
- Nie panie doktorze. To było straszne.
- A co, co się stało?
- Moj mąż z brawurą zmiótł ręką nakrycie ze stołu. Zdarł z siebie, a potem ze mnie ciuchy i wziął mnie na stole.
- No to wspaniale. Tabletki pomogły.
- Tak panie doktorze. To był najlepszy sex jaki ja w życiu miałam, ale w Mc´Donaldzie nie możemy się więcej pokazywać.


maj 5 2009

Teściowa – żmija

Mąż wraca do domu i w przedpokoju pyta teścia:
- Ssssss?
Teść odpowiada:
- Sss, sss!

Słowniczek:
Ssssss – Jest żmija?
Ssss, sss – Są obie!


kwi 26 2009

Seks – goryl

Pięknego, ciepłego dnia wybrał się do Zoo pewien gość z żoną. Żona, naprawdę atrakcyjna, makijaż, letnia, różowa sukienka spięta paskiem, pończochy samonośne… Gdy szli pomiędzy klatkami małp, zobaczyli goryla, który na ich widok jakby oszalał i zaczął skakać na kraty, chrząkać, zawisać na jednej ręce, i drugą uderzać w czaszkę, najwyraźniej niesamowicie podniecony. Mąż – zauważywszy podniecenie małpy, zaproponował żonie podrażnić go jeszcze bardziej i zaczął podsuwać pomysły:
- Obliż usta, zakręć tyłeczkiem…
Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl zaczął wydawać takie dźwięki, że chyba obudziłby martwego.
- Rozepnij pasek… – (goryl prawie już rozginał kraty z napięcia) – … a teraz podciągnij sukienkę nad pończochy… (goryl oszalał kompletnie).
Nagle facet złapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił żonę do środka, zatrzasnął drzwi i powiedział:
- A teraz mu się wytłumacz, że boli cię głowa…


kwi 26 2009

Seks – w lewo!!

Facet wybrał się w delegacje do obcego miasta. Jak na delegacji bywa, postanowił urozmaicić sobie życie seksualne. Szukał okazji w barach i jak na złość nic się nie trafiło. Postanowił poprosić o pomoc pierwszego napotkanego tubylca.
-Bardzo dobrze pan trafił, znam naprawdę bardzo gorący adres, tam znajdzie pan osobę którą pan szuka. Kobieta jest mocno wygłodniała więc to powinno pójść gładko.
-Jak trafie do tego raju ?
-O to prosta droga: pójdzie pan prosto, skręci w pierwszą w lewo i 50m dalej będzie dom z zielonym ogrodzeniem. Przechodzień odszedł, zaś facet podążył zgodnie ze wskazówkami dalej tą samą ulicą. Zatrzymał się na
skrzyżowaniu i nie mogąc sobie przypomnieć w którą stronę powinien skręcić. W końcu skręcił w prawo i zapukał do pierwszego domu z zielonym płotem.
-Witam pani?. Jestem… eee… jestem… hydraulikiem!
-To dziwne, bo nie mam awarii, ale jak pan już jest to może warto sprawdzić moją instalacje. No i … pobzykali się. Wtem rozległo się pukanie
-To mąż!! Za późno żeby? się chować. Powiemy że jesteś dawno nie widzianym kuzynem – zarządziła sprytna gospodyni.
Mąż zaraz po przekroczeniu progu zapytał, kto to jest.
-To mój kuzyn, dawno się nie widzieliśmy. Zostawię was chłopcy i zrobię kawy a wy poznacie się lepiej. Panowie usiedli na sofie. Złowieszczą ciszę przerwał głos męża:
-Przecież mówiłem, kurwa, że w lewo…