Szkoła i uczniowie – jak na komisariacie
Mama pyta sie swego synka:
- Kaziu, jak się czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.
Mama pyta sie swego synka:
- Kaziu, jak się czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.
Na spacerze pyta synek tatusia:
- Tato!.. tato.., co te.. psy tam robią..?
Zawstydzony tata mówi:
- No… pchają się..
Na co chłopczyk odpowiada..:
- To dobrze, że w jadalnym mamy stół
- Dlaczego? – pyta tato
- Bo listonosz zapchałby mamusię na pocztę…
Jasio wszedł do ciemni fotograficznej i zaczyna wrzeszczeć.
- Czemu tak krzyczysz? – pyta mama.
- Wywołuję zdjęcia!
Mama idzie do sklepu, a Jasiu mówi
- Mamo kup mi mleko -
- mama mówi – Jasiu ale ty nie pijesz mleka -
- Ale kup -
Mama wraca ze sklepu daje Jasiowi mleko -
Jasiu wlewa mleko do miski – zdejmuje spodnie i majtki – i mówi -
- Pij ptaszku będziesz wielki
Jasiu czy miałeś kiedyś pieska? Mieliśmy kiedyś pieska ale ja mięsa nie jem mama nie je tata też więc dla jednego pieska nie będziemy kupować więc go zabiliśmy. Jasiu to straszne!A mieliście kotka? Tak mieliSmy kotka ale mama mleka nie pije ja nie pije i tata też więc dla jednego kota nie będziemy kupować więc go zabi;iśmy. Jasu to straszne niech jutro przyjdzie twoja mama.Mame też zabiliśmy tata nie bzyka,ja jestem za młody więc dla sąsiada nie będziemy trzymać .
Pewna kobieta przechodziła obok domu publicznego, gdzie odbywała się wyprzedaż sprzętów. Kupiła papugę w klatce, przyniosła ją do domu. Klatka była przykryta płachtą, którą kobieta podniosła.
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama – odzywa się papuga.
Kobieta szybko zakryła z powrotem klatkę płachtą. Po jakimś czasie ze szkoły przychodzą córki i dopominają się, aby im pokazać papugę. Matka postanawia zaryzykować i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki…
Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy mąż i też chce widzieć papugę. Kobieta postanawia dąć jej ostatnia szansę i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki, tylko Zygmuś ten sam stary, wierny klient…