Baba – ginekolog
Przychodzi baba do ginekologa, rozbiera się i siada na fotel.
- Bardzo mnie boli tam w środku. Wyżej, jeszcze wyżej…
- Podejrzewam, że jest to zapalenie migdałów.
Przychodzi baba do ginekologa, rozbiera się i siada na fotel.
- Bardzo mnie boli tam w środku. Wyżej, jeszcze wyżej…
- Podejrzewam, że jest to zapalenie migdałów.
Przychodzi baba do ginekologa tuż przed zamknieciem gabinetu i mówi:
-Panie doktorze niech mi pan pomoże,mrówka mi weszla w pi**e i nie mogę jej wyciągnąc,drapie mnie i szczypie,niech pan coś zrobi!!
-Ale proszę pani ja juz zamykam,mam wszystkie narzedzia wysterylizowane,proszę przyjść jutro…
-Kiedy ja do jutra nie wytrzymam
Lekarz chwile pomyslał, po czym mówi:
-No dobrze mam dla pani dość niekonwencjonalną propozycję więc nie musi się pani zgadzać -Jaka propozycję?
-Wie pani, ja mam taką maść,posmaruję sobie nią penisa,wsadze pani w pochwe, mrówka sie przyklei i będzie po problemie
-Hmm,no dobrze,wierzę panu…
Lekarz posmarowal sobie tą maścią penisa, włożył jej po czym mówi:
-Wie pani co? Rozmyśliłem się, ja ją jednak zatłukę!!
Zmarł znany kardiolog i urządzono mu bardzo uroczysty pogrzeb. Podczas ceremonii za trumną ustawione było ogromne serce, całe pokryte kwiatami. Kiedy skończyły się przemówienia i modlitwy, serce otworzyło się i trumna wjechała do środka. Następnie piękne serce się zamknęło i tak ciało doktora pozostało w nim na zawsze…..
W tym momencie ktoś z obecnych wybuchnął głośnym śmiechem. Wszystkie oczy zwróciły się na niego, więc powiedział:
- Bardzo przepraszam, ale wyobraziłem sobie właśnie swój pogrzeb. Jestem ginekologiem.
Proktolog zemdlał.
Wchodzi baba do ginekologa i widzi dwóch facetów ubranych w białe fartuchy. Więc mówi:
- Panie doktorze chyba jestem chora, prosze mnie zbadac.
Rozbiera się i kładzie na fotelu. Kiedy jest już po wszystkim kobieta z nadzieją pyta:
- No i jak? Wszystko w porządku?
Na to odpowiada jeden z facetów:
- Proszę poczekać na lekarza. My tu tylko okna malujemy..
Weterynarz i ginekolog zamienili się na jeden dzień gabinetami – ot, żeby sprawdzić, jak temu drugiemu się pracuje.
Następnego dnia zdają relacje. Ginekolog mówi:”
“Staaaary, ale miałem ciężki poród. Tzn. poród, jak poród, ciężki w tym sensie, że to krowa była i trzeba było się strasznie wysilić, ten cielak był strasznie ciężki!”
A weterynarz:
“Wiesz co, ja też odebrałem ciężki poród. Tzn. sam poród poszedł gładko, ale wiesz, jak długo musiałem tą kobietę namawiać, żeby zjadła łożysko?!
Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Zwykłe badanie. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie:
- Halo! Tu Heniek… ze studiów… jestem w twoim mieście.
- Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać.
- A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca.
- Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie…
Na to pacjentka:
- Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mogę prosić?