kwi 28 2009

Informatyka i informatycy – dupa

Spotkało się kilku informatyków i jak to zwykle bywa, rozmowy szybko zeszły na tematy komputerowe. Wreszcie któryś z nich zaproponował:
- Panowie, porozmawiajmy o czymś normalnym, np. o dupach.
Nastąpiła bardzo długa cisza, a po niej jeszcze więcej krępującego milczenia.
Wreszcie któryś odpowiada:
- Słuchajcie, moja karta graficzna jest do dupy…


kwi 28 2009

Informatyka i informatycy – ZOO

W ZOO przed klatką z małpami synek pyta się mamy:
- Mamusiu, dlaczego w tej klatce zamknęli informatyków?
- Jak to informatyków? – pyta mama
- No… tak jak nasz tatuś – nieogolone, brudne i mają odparzenia na dupie.


kwi 23 2009

Lekarze i pacjenci – mięsień

Naukowcy odkryli nowe ścięgno łączące oko i dupę.Jak to??Jak włożyli facetowi igłę w dupę to się popłakał a jak w oko to się zesrał!


kwi 20 2009

Seks – kozioł

Myśli Stefanka tak często krążyły wokół seksu, że rodzice postanowili go wysłać
na wieś, aby ochłonął. Chłopak zły, bo we wsi tylko starcy, żadnego ciałka do pukania. Kiedy więc tylko dostrzegł samotnie pasącego się kozła, wiele nie myśląc opuścił spodnie, złapał go za rogi i z radością zapakował…
Wystraszony kozioł przeraźliwie becząc rzucił się przez wieś do ucieczki, ze Stefankiem na dupie.
Jeden z dwóch staruszków siedzących na ganku jednego z domów powiada do
drugiego:
- Co za cholerna młodzież. Biedne to, że dupa goła, a jakimi motorami jeżdżą…


kwi 20 2009

Baba – końska dupa

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mąż się ze mnie śmieje, że mam końską du…!
Lekarz mówi:
-Niemożliwe, niech pani pokaże.
Baba pokazuje mu, on ogląda, a następnie nic się nie odzywa tylko coś pisze.
Baba pyta:
- Co pan pisze panie doktorze?
Lekarz odpowiada:
-Wypisuję pani pozwolenie na sranie na ulicy.


kwi 20 2009

Baba – u lekarza

Przychodzi gruba baba do lekarza, a lekarz:
-Ale dupa!
Oburzona kobieta wrzeszczy:
- ty chamie, jak śmiesz.
Trzasnęła drzwiami i poszła do innego gabinetu.
Wchodzi a lekarz nie może się powstrzymać:
-Ale dupa!
- Co za zboczeniec i prostak! zero kultury – wrzeszczy zdenerwowana kobieta.
Sytuacja się jeszcze powtórzyła więc lekarze się zdzwonili i ostrzegali przed pacjentką z wielkim tyłkiem.
Kobieta wchodzi do innego gabinetu, a doktor:
- Ależ witam Panią, niech Pani spocznie.
Kobieta usiadła, a lekarz powiedział:
- Widzę że przyszła Pani do mnie z problemem małych piersi.
Kobieta spojrzała na biust i spytała się:
- a może coś doktor poradzić?
L: – ależ oczywiście… proszę je pocierać papierem toaletowym.
B: – papierem?? I to pomoże?
L: – A NA DUPĘ POMOGłO?