Teściowa – tato?
- “Tato czemu babcia biega zakosami?”
- “Nie gadaj, podawaj magazynki!”
W poczekalni siedziała kobieta z dzieckiem na reku i czekała na doktora. Gdy ten wreszcie przyszedł, zbadał dziecko, zważył je i stwierdził, ze bobas wazy znacznie poniżej normy.
- Dziecko jest karmione piersią czy z butelki? – spytał lekarz.
- piersią – odpowiedziała kobieta.
- W takim razie proszę sie rozebrać od pasa w gore.
Kobieta rozebrała sie i doktor zaczal uciskac jej piersi. Przez chwile je ugniatal, masowal kolistymi ruchami dloni, kilka razy uszczypnal sutki. Gdy skonczyl szczegslowe badanie, kazal kobiecie sie ubrać i powiedział:
- Nic dziwnego, ze dziecko ma niedowagę. Pani nie ma mleka!
- Wiem – odpowiedziała – jestem jego babcia, ale ciesze sie, że przyszłam.
Przychodzi 90-letnia babcia do ginekologa i mówi:
- Panie doktorze, mam okres.
Lekarz patrzy na babcię i mówi:
- To niemożliwe.
Babcia się upiera, że ma. Lekarz mówi do babci:
- Niech pani się rozbierze i wejdzie na kozetkę.
Po chwili lekarz bada babcię i mówi:
- Babciu, to nie okres.
- Jak to?
- To rdza ze spirali.
Idzie babcia po trawniku, podchodzi do niej policjant i mówi:
- Proszę pani tu jest tabliczka “nie deptac trawników!!”
Babcia na to:
- Ja tam kur** w te wasze napisy nie wierze, na tamtej ławce pisało “ch** ci w dupe” a siedziałam jakoś trzy godziny i nic.
Wania po dwóch latach wyszedł z wojska, a chce mu się że aż strach. Jeszcze w wojsku sobie obiecał że przeleci pierwszą napotkaną kobietę.
Idzie sobie, patrzy a tu 80 letnia staruszka, ale obietnica dana sobie zobowiązuje a poza tym chciało mu się więc wziął i przeleciał babcię.
Po wszystkim patrzy, babcia nie rusza się, myśli: Boże zaciupociałem ją na śmierć.
Wania: – Babciu słyszycie, żyjecie, co wam?
Babcia: Cicho bądź!!! Niech mi się to dobro po kościach rozejdzie…
- Tatusiu, czemu spychamy ten samochód w przepaść?
- Cicho, synku, bo babcię obudzisz.