kwi 27 2009

Blondynka – w windzie

Jadą trzy dziewczyny windą: brunetka, ruda i blondynka.
Nagle brunetka zauważa w kącie windy jakąś malkutką, białą kałużę.
- To chyba mleko – mówi brunetka.
Ruda macza w tym palec i mówi:
- To nie mleko, to sperma.
Blondynka macza palec, smakuje i mówi:
- Ale to nikt od nas z bloku.


kwi 27 2009

Blondynka – u bram niebios

Trzy blondynki zginęły w wypadku samochodowym. Po śmierci stają przed bramą niebios. Święty Piotr wita je słowami:
- Możecie dostać się do nieba, jeśli odpowiecie na jedno proste pytanie religijne. Pytanie brzmi: co to jest Wielkanoc?
Pierwsza blondynka odpowiada:
- Wielkanoc to takie święto, kiedy odwiedzamy groby naszych bliskich…
- Źle! Odpowiada Święty Piotr. Nie przestąpisz bram królestwa niebieskiego, bezbożna ignorantko!
Odpowiada druga blondynka:
- Ja wiem! To takie święto, kiedy stroi się choinkę, śpiewa kolędy i rozdaje prezenty!
Święty Piotr załamany wali głową we wrota do niebios, a następnie patrzy z nadzieją na trzecią blondynkę.
Ostatnia blodnie uśmiecha się spokojnie i nawija:
- Wielkanoc to święto zmartychwstania Jezusa Chrystusa, który został ukrzyżowany przez Rzymian. Po tym, jak oddał życie za wszystkich ludzi, został pochowany w pobliskiej grocie, do której wejście zostało zamknięte głazem. Trzeciego dnia Jezus zmartwychwstał…
- Świetnie! Wykrzykuje Święty Piotr, wystarczy, widzę, że znasz Pismo Święte!
Blondynka nawija śmiało dalej:
- … zmartwychwstał i tak historia powtarza się co roku, Jezus w czasie Wielkanocy odsuwa głaz i wychodzi z groty, patrzy na swój cień i jeśli go zobaczy, to zima będzie sześć tygodni dłuższa…


kwi 27 2009

Blondynka – zeszyt w kółka

Przychodzą dwie blondynki do sklepu. Jedna mówi:
- Poproszę zeszyt w kółka.
Sprzedawca na to:
- Niestety, ale nie ma takich zeszytów. Są tylko w kratkę, w linię lub czyste.
Dziewczyna odchodzi, a druga blondynka mówi:
- Ale ona głupia, chciała zeszyt w kółka!
- No cóż – mówi sprzedawca – Różni są ludzie. Co dla pani?
- Poproszę globus Warszawy.


kwi 27 2009

Blondynka – muzeum

Podczas zwiedzania muzeum nieuważna blondynka strąciła łokciem porcelanową figurkę.
- Co pani najlepszego zrobiła ?! – wrzeszczy kustosz muzeum.
- Strąciła pani figurkę z szesnastego wieku!
- Całe szczęście, że z szesnastego! Już się bałam, że była nowa.


kwi 21 2009

Blondynka – słońce

Dwie blondynki chciały zdobyć nagrodę Nobla. Jedna wpadła na genialny pomysł: – No to może polecimy na Słońce? Druga odpowiada: – No coś Ty, głupia? Spalimy się. – To polecimy w nocy.


kwi 21 2009

Blondynka – który miesiąc

Blondynka opowiada blondynce kawał: – W którym miesiącu najczęściej rodzą się dzieci? – ??? – W dziewiątym – odpowiada pierwsza blondynka. Blondynce spodobał się kawał. Na drugi dzień zadaje to pytanie koleżance w pracy: – W którym miesiącu najczęściej rodzą się dzieci? – ??? – We wrześniu – odpowiada blondynka.