Seks – kradziesz
Kupił se facet wersalkę, samochód, firanki i telewizor.
Telewizor nazwał – cycuczki.
Wersalkę – Baśka.
Samochód – piteczka.
Firanki – Majteczki.
No i mu ukradziono te rzeczy, i idzie na policje i mówi:
okradziono mnie a policjant na to:
co?
ON – Samochód.
Policjant – bardziej szczegółowo
On – Leżałem na Baśce, oglądałem cycuszki,
odsłoniłem majteczki i nie było cipeczki.